Dalsze losy bloga
Nad blogiem ciężkie, czarne chmury. Od września 2009 nic się tu nie pojawiło. “Przebimbałem” cały rok szkolny. Nie napisałem absolutnie nic! Rodzi się pytanie: dlaczego? Przyczyn jest kilka. Po pierwsze, tematyka chłodzenia wodnego nie jest już dla mnie aż tak atrakcyjna jak kiedyś była. Dalej mnie to interesuje, ale już nie “jara”. Smutne, lecz prawdziwe. [Czytaj dalej...]


Podążam za technologią. Uruchomiłem nową wersję strony. Mowa o wersji przystosowanej do urządzeń przenośnych. Znajdziecie na niej najważniejsze poradniki z bloga oraz kontakt ze mną. Strona jest pozbawiona obrazków (za wyjątkiem małego logo na górze) aby zminimalizować transfer. Dzięki temu nie będziecie musieli słono płacić za kilobajty. Zdaję sobie sprawę, że strona nie będzie za często odwiedzana ale może ktoś będzie potrzebował informacji na temat chłodzenia wodnego jadąc pociągiem lub będąc w górach.
Dzisiejszy post trochę odbiega od tematyki bloga. Nie będę pisał nic o water coolingu a o blogu właśnie. Po prostu nadszedł czas się pochwalić. Dziś Google Analytics zarejestrował tysiąc osiemsetną wizytę (tak 1800!). Jest to sukces, sam się takiej liczby nie spodziewałem. W prawdzie w sieci jest pełno stron z dużo większą ilością odwiedzin ale tematyka chłodzenia wodnego jest tematyką na prawdę niszową.
Gdy już mniej więcej
Doczekałem się własnego konta na Blipie. Trochę się przed tym broniłem ale jednak się zdecydowałem. Zobaczymy jak ze skutecznością tego mikrobloga. Mam nadzieję, że będzie to fajny bajer. Dodałem w sidebarze widget z blipem – dla wygody. Zaletą tego rozwiązania jest możliwość blipowania SMSem z każdego miejsca Polski. Jestem otwarty na Wasze uwagi i sugestie na ten temat. Przy okazji zachęcam do obserwowania mnie. :)
