Słowo „Malik” po arabsku (مل) znaczy „król”. Używane jest w niektórych kulturach wschodnich. W Polsce także jest jeden Malik, który ma nick bardzo adekwatny do swojej osoby. Jest legendą polskiego chłodzenia wodnego i za każdym razem, gdy do sieci lecą jego nowe zdjęcia, szukam szczęki gdzieś na podłodze. :O

Nie wiemy, czy studiował water cooling; pewne źródła mówią, że jest dentystą. Ale to nieistotne. W tym, co robi, jest artystą. Tak, o dziwo zestaw chłodzenia wodnego też może zostać dziełem sztuki! Jego projekty publikowane są na stronach internetowych i w prasie. Ponoć także jeden ma szanse zostać wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Malik jest chłodziarzem. Już jako dziecko nigdy nie potrafił zrozumieć dorosłych, którzy na wakacje lubili jeździć do „ciepłych krajów”. Jego zawsze fascynowała Arktyka. Musiało być zimniej i zimniej. Dlatego kochał zimę i lody. Niewiele się zmienił. Nie używa masła. Chleb smaruje pastą termoprzewodzącą. Ubóstwia Feser One. Jego ulubiony smak to Green. Nić dentystyczną zastąpił wężem 8/10, a prysznic bierze tylko w ziiimnej wodzie.

To wszystko i tak ginie w porównaniu z ogromem i pięknem…
A z resztą, zobaczcie sami.


Malik chłodzenie wodne
Malik chłodzenie wodne
Malik chłodzenie wodne
Malik chłodzenie wodne
Malik chłodzenie wodne
Malik chłodzenie wodne
Malik chłodzenie wodne

Jakby Wam jeszcze było mało, polecam to. Od siebie dodam, że już niedługo można się spodziewać wywiadu z Królem we własnej osobie. Czekajcie cierpliwie.